Immanuel Kant (1724-1804) urodził się i umarł w Królewcu. Jego Krytyka czystego rozumu (Ker) uchodzi za przełomowe dzieło nowożytności. Praca ukazała się w dwóch różnych wydaniach: z 1781 i 1787 r. W sposób bardziej przystępny przedstawił Kant swoją teorię w 1783 r. w Prolegomenach do wszelkiej przyszłej metafizyki, która będzie mogła wy-stąpić jako nauka. Dzieło to zawiera krytyczny przegląd ludzkich władz poznawczych. Zasadniczym pytaniem jest: „Jak są możliwe sądy syntetyczne a priori?". Tym samym Immanuel Kant szuka uzasadnienia sądów, które nie pochodzą z doświadczenia (a posteriori). Takie sądy nie mogą być również analityczne. W sądzie analitycznym orzeczenie nie dodaje niczego do podmiotu, lecz jedynie go wyjaśnia: „Koło jest okrągłe" jest zatem sądem analitycznym, ponieważ bycie okrągłym zawiera się w pojęciu koła. Natomiast „7+5=12'" jest sądem syntetycznym a priori: „12" nie jest zawarte ani w „7", ani w „5". Sądy syntetyczne a priori jako zasady istnieją we wszystkich naukach teoretycznych. Odpowiedź na pytanie o ich możliwość w metafizyce rozstrzyga kwestię możliwości metafizyki jako nauki. Immanuel Kant chce pogodzić odbiorczość (receptywność) zmysłowości (jej bierność) z samorzutnością (spontanicznością) intelektu. Doświadczenie zmysłowe, które jest zdolne rozszerzyć pojęcia, dla racjonalizmu ma wartość jedynie niezbyt dokładnego myślenia. Empiryzm natomiast, wywodząc wszystko z doświadczenia, nie dostrzega spontanicznych zdolności intelektu.
Rozwiązanie proponowane przez Immanuela Kanta polega na przewrocie kopernikańskim w teorii poznania: poznanie nie stosuje się do przedmiotu, lecz przedmiot do poznania. W idealizmie transcendentalnym znosi Immanuel Kant zarówno racjonalizm, jak i empiryzm. Według Immanuel Kant, istnieją następujące fazy poznania: „ ... wszelkie poznanie ludzkie zaczyna się od danych naocznych, przechodzi od nich do pojęć, a kończy na ideach". Określiło to również konstrukcję Krytyki czystego rozumu. W pierwszej części, „Estetyce transcendentalnej", Immanuel Kant bada naczelne zasady zmysłowości a priori. Opowiada się za naocznościowym charakterem przestrzeni i czasu. Nie mogą one należeć do „pnia" poznania intelektualnego. Przestrzeń: leży u podstaw wszelkiej naoczności. Nie mogę sobie wyobrazić siebie czy czegoś innego bez przestrzennej rozciągłości ani samej przestrzeni jako podzielonej lub nie istniejącej. Jest więc ona koniecznym wyobrażeniem a priori, leżącym u podstaw naszych zmysłowych postrzeżeń. Stąd wywodzi się także możliwość czystej (apriorycznej) geometrii. Czas: również czasu nie da się oddzielić od zmysłowości. Bez niego nie można sobie wyobrazić trwania, następstwa itd. Jest on formą zmysłu wewnętrznego, tzn. porządkuje nasze wyobrażenia. Zarówno przestrzeń, jak i czas posiadają
- realność empiryczną: „... przedmiotową ważność w stosunku do wszystkich rzeczy, które mogłyby być kiedykolwiek dane naszym zmysłom";
- transcendentalną idealność: istnieją nie jako określenia rzeczy w sobie, lecz jako warunki naszej zmysłowości. Stąd również pogląd idealizmu transcendentalnego. „że wszystko, co oglądamy w przestrzeni lub czasie ... to nic innego jak zjawiska, tzn. tylko przedstawienia ...".
W „Analityce pojęć" Immanuel Kant bada elementy intelektu, które dane są a priori; nazywa je kategoriami. Ich dedukcja dokonuje się na dwa sposoby. Po pierwsze, można je wyprowadzić z formalnych sądów tradycyjnej logiki, ponieważ działalność intelektu polega zawsze na wydawaniu sądów. Po drugie, tzw. dedukcja transcendentalna ma swą podstawę w „syntetycznej jedności apercepcji". Wszelkie doświadczenie dokonuje się według jednolitego porządku. Jego warunkiem jest kategoria; w różnorodność danych naocznych wnosi apercepcję (świadomość własnego Ja).
Podstawą tej jedności jest zawsze „Ja myślę'. Stanowi to również źródło pojęć apriorycznych, których funkcją jest wiązanie. Pojęcia takie pozostają jednak „puste", jak długo brakuje im podstawy w naoczności. Poznaniem nazywa się dopiero ich zastosowanie do doświadczenia. Kategorie są zatem konieczne, aby podporządkować doświadczenia jednej świadomości. Przedmiotem doświadczenia może stać się tylko to, co mieści się w takim porządku. Sumę wszystkich takich przedmiotów nazywa Immanuel Kant przyrodą, dla której prawodawcą jest intelekt ze swoimi kategoriami.
W „Analityce zasad" (doktryna władzy sądzenia, rozpoznawania) Immanuel Kant bada elementy które łączą pojęcia z naocznością. Różnorodne dane zmysłowe muszą zostać podciągnięte pod pojęcia ogólne. Taką zdolność nazywa Immanuel Kant władzą sądzenia. Dokonuje się to najpierw w formie schematycznej. Każdej (właściwie pustej) kategorii Immanuel Kant przyporządkowuje jakiś schemat, według którego odnosi się ona do naoczności. Elementem wiążącym kategorie z oglądem jest czas. Jest on zarówno zmysłem wewnętrznym, jak i zewnętrznym, i dlatego stanowi podstawę wszelkiego doświadczenia. Schematy pojedynczych kategorii to:
- ilość - jej podstawą jest liczba, a więc następstwo czasowe;
- jakość składa się ze stopni, które wypełnia czas, od realności do nierealności;
- obiektywne odniesienie relacji powstaje przez porządek czasowy (trwanie, następstwo w czasie, równoczesność);
- modalność wynika z całościowego pojęcia czasu: coś będzie kiedyś, czyli jest możliwe; jest w jakimś czasie - jest rzeczywiste; jest zawsze -jest konieczne.
Kolejno następuje „System zasad" czystego intelektu. Zasady określają, w jakich warunkach możliwe jest doświadczenie, i dlatego są najwyższymi prawami „przyrody". Zawierają w sobie podstawy wszystkich innych sądów i tym samym są apriorycznymi przesłankami naukowego doświadczenia. Tymi zasadami są:
- aksjomaty naoczności oglądu; ich zasadą jest ekstensywna wielkość: wszystkie przedmioty naszego doświadczenia muszą stanowić ilościową wielkość w przestrzeni i czasie. Są one zawsze agregatami, tzn. całościami złożonymi z części.
- antycypacje spostrzeżenia: wszelkie przedmioty możliwego doświadczenia muszą mieć intensywną wielkość, tzn. „... pewien stopień wpływania na zmysł".
- analogie doświadczenia: są podstawą koniecznego związku zjawisk w doświadczeniu.
Składają się z trzech prawideł:
- trwałości substancji: trwałość jest konieczna jako substrat, w którym przejawia się czas i w którym staje się możliwe następstwo w czasie i równoczesność;
- zmiany w czasie stają się możliwe, kiedy przyjmie się istnienie substancji, lecz nie dają się w sposób wystarczający wyjaśnić; tylko przez zasadę przyczynowości są one doświadczane jako konieczne;
- jeśli rzeczy zachodzą równocześnie, to obowiązuje je zasada wzajemnego działania.
Postulaty empirycznego myślenia w ogóle:
- „Możliwe jest to, co się zgadza z formalnymi warunkami doświadczenia ... .
- Rzeczywiste jest to, co się wiąże z materialnymi warunkami doświadczenia (wrażenia).
- Konieczne jest (istnieje koniecznie) to, czego związek z tym, co rzeczywiste, określony jest ogólnymi warunkami doświadczenia".
Wraz z tymi zasadami zostaje wyznaczona przestrzeń możliwego obiektywnego doświadczenia: Jako przedmioty lub, ogólnie, jako przyroda może być nam dane tylko to, co uformowane jest zgodnie z apriorycznymi zasadami zmysłowości i czystego intelektu. Tylko poprzez stosowanie tych zasad może być coś nam dane jako synteza jedności w różnorodności. Doświadczany przez nas świat nie jest zatem światem pozoru, lecz zjawiska, które jest konieczne: ponieważ jest posłuszne prawidłom naszej władzy poznawczej.
Transcendentalna analityka kończy się konsekwentnie przeciwstawieniem fenomenu i noumenu: Obszar działalności (właściwej) rozumu ograniczył Immanuel Kant do świata zjawisk (fenomenów), tzn. powiązał go z rzeczami dla nas. Rzeczy dla siebie {noumeny) pozostają niepoznawalne. Ich świat jest „problematyczny", tzn. możliwy. Ich funkcje polegają na ograniczeniu zmysłowości i człowieka, ponieważ noumeny nie są dane poprzez kategorie. W drugim dziale logiki transcendentalnej, za-tytułowanym „Dialektyka transcendentalna", Immanuel Kant bada problemy metafizyczne, które dotyczą rozumu w wąskim sensie. Rozum jest, według Kanta, siedliskiem pozoru: rozum dialektycznie wykracza w coraz większym stopniu poza empiryczny użytek kategorii, które stanowią granice poznania. Iluzja ta, naturalna i nie do uniknięcia, wynika generalnie ze sposobu działania rozumu, szukającego warunków tego, co uwarunkowane, i znajdującego je w tym, co nieuwarunkowane. Prowadząca do tego droga polega na wnioskowaniu. W ostatniej instancji rozum odwołuje się zawsze do idei, pod które zostają podciągnięte wszelkie zjawiska i pojęcia. Główna część dialektyki transcendentalnej poświęcona została zdemaskowaniu „dialektycznego pozoru", „mędrkujących wnioskowań". Nawiązując do szkolnej filozofii swego czasu, za idee transcendentalne Immanuel Kant uznaje duszę, świat i Boga: „W następstwie tego wszelkie idee transcendentalne dadzą się zaliczyć do trzech klas, z których pierwsza zawiera absolutną jedność myślącego podmiotu, druga absolutną jedność szeregu warunków zjawiska, trzecia absolutną jedność warunku wszelkich przedmiotów myślenia w ogóle". Kant stara się pokazać, że idee te, traktowane jak przedmioty poznania, prowadzą do sprzeczności. Dokonuje tego przez wskazanie na:
- paralogizmy (dusza),
- antynomie (świat),
- ideały czystego rozumu (Bóg).
Paralogizmy (fałszywe wnioskowanie) psychologii racjonalnej polegają na niedopuszczalnym połączeniu podmiotu i substancji: Ja jest podmiotem i dlatego, zgodnie z tradycyjną psychologią, substancją. Natomiast Immanuel Kant odróżnił Ja apercepcji (podmiot) i rzekomą substancję duszy (przedmiot): „Jedność świadomości ... jest tylko jednością w myśleniu, a przez samo to [myślenie] nie jest dany żaden przedmiot; nie można więc do niej zastosować kategorii substancji zakładającej zawsze pewną daną naoczność. Podmiot ten przeto nigdy nie może być poznany". Dlatego nie możemy także poznać duszy jako substancji prostej, nieśmiertelnej i niematerialnej. Antynomie są to sprzeczności. Powstają z pozornego dowodzenia, które może przeprowadzić rozum w stosunku do dwóch sprzecznych tez na temat świata. Immanuel Kant przeciwstawia czterem tezom (z dowodami) - cztery antytezy (z dowodami):
- Świat ma początek co do czasu i przestrzeni - jest co do czasu i przestrzeni nieskończony.
- Wszystko na świecie składa się z tego, co proste - nie ma nic prostego, wszystko jest złożone.
- Oprócz przyczynowości istnieje wolność -nie ma wolności, wszystko dzieje się według prawa natury.
- W szeregu przyczyn świata jest jakaś istota konieczna - nic nie jest w świecie konieczne, wszystko jest przypadkowe.
Wnioski pozwalające je rozwiązać Immanuel Kant znajduje przez porównanie tez antynomicznych z poznaniem pochodzącym z doświadczenia. Przy pierwszej antynomii okazuje się np., że jeśli: „ ... świat nie ma początku, to jest on za obszerny dla waszego pojęcia, ponieważ ono ... nie może nigdy osiągnąć całej minionej wieczności. Jeśli przyjmujecie, że świat posiada początek, to jest on dla waszego pojęcia intelektualnego znów za ciasny ...". Zgodnie z transcendentalnym idealizmem, dostępne są tylko dane naoczne i prawidła ich przebiegu. Pozbawia to znaczenia argumenty, do których odwołuje się wszelkie wnioskowanie rozumowe: „Gdy dane jest coś, co jest uwarunkowane, to dany jest też cały szereg sobie kolejno podporządkowanych warunków ... . Jednakże przy zjawiskach występuje specjalne ograniczenie sposobu, w jaki dane są warunki ...". Zdanie pierwsze odnosi się do rzeczy w sobie, zdanie następne do rzeczy empirycznych: dlatego obie spierające się strony podlegają temu samemu oszukańczemu wnioskowi, który oba zdania miesza. Idei kosmologicznych nie można używać w sposób konstytutywny, lecz tylko regulatywnie. Nie tworzą one nowych pojęć rzeczy, lecz podporządkowują je jedności. Takie użycie rozumu, które to, co ogólne, przyjmuje hipotetycznie „... zmierza więc do [uzyskania] systematycznej jedności poznań intelektualnych, ta zaś jedność jest probierzem prawdziwości prawideł ... zaś systematyczna jedność (jako jedynie idea) jest tylko jednością projektowaną".
W ostatniej części „Dialektyki transcendentalnej" Immanuel Kant zajmuje się ideałem czystego rozumu, tzn. Bogiem. W centrum jego uwagi znajdują się trzy dowody na jego istnienie:
- ontologiczny, z pojęcia Boga;
- kosmologiczny, z konieczności wyższej istoty;
- fizyko-teologiczny, z celowości świata nadanej przez jego twórcę.
Immanuel Kant odrzuca je, wykazując, że pomieszano w nich noumeny i fenomeny i że nie można ich oprzeć na doświadczeniu. Istnienia istoty najwyższej nie da się dowieść ani zaprzeczyć, „... pozostaje więc dla czystego spekulatywnego rozumu tylko ideałem bezbłędnym, pojęciem, które zamyka i koronuje całe ludzkie poznanie". Druga, krótka część Krytyki..., zatytułowana „Metodologia transcendentalna", podaje „... określenie formalnych warunków całkowitego systemu czystego rozumu". „Dyscyplina czystego rozumu" stanowi „ostrzegawczy system negatywny", działający w razie niewłaściwego użycia rozumu. Immanuel Kant krytykuje:
- metodę matematyczną, która w filozofii, przez pozorne dowodzenia, prowadzi do dogmatyzmu;
- polemiczne użycie rozumu, który na tezy dogmatyczne reaguje tezami przeciwnymi; rozum nie powinien być ich z góry pewien, lecz krytycznie je sprawdzać;
- sceptycyzm, który nie jest odpowiedni jako ogólna metoda filozoficzna;
- w końcu hipotezy i dowody w filozofii; pierwsze są dopuszczalne jedynie jako polemiczny oręż; dowody muszą być ważne bezpośrednio i zgadzać się z możliwym doświadczeniem.
„Kanon czystego rozumu" natomiast ukazuje pozytywnie sposób, w jaki czysty rozum powinien postępować. Ponieważ spekulatywnie nie da się uzyskać pewności, pozostaje praktyczny użytek rozumu. Do jego uzasadnienia potrzeba trzech postulatów:
- wolność woli,
- nieśmiertelność duszy,
- istnienie Boga.
Ostatecznie celem rozumu nie może być poznanie spekulatywne. Jego sens polega na wzmocnieniu wiary moralnej: „Musiałem więc zawiesić wiedzę, aby uzyskać miejsce dla wiary". „Architektonika czystego rozumu" szkicuje system filozofii (rys. B). Historyczny przegląd „Dzieje czystego rozumu" zamyka „Metodologię" i równocześnie całą pracę. Praktyczna filozofia Kanta zawiera się w Uzasadnieniu metafizyki moralności (1785) i Krytyce praktycznego rozumu (Kpr) (1788).
W Księdze pierwszej Kpr, „Analityce", Immanuel Kant zajmuje się nadrzędną rolą właściwości woli jako miernika wartości działania. Zgodnie z tym, nie można sobie pomyśleć niczego, co byłoby nieograniczenie dobre, z wyjątkiem dobrej woli. Wartości działania nie daje się mierzyć celem, do którego zmierza. Cel działania bowiem należy do obszaru naturalnej konieczności. Ponieważ działanie podlega empirycznej przypadkowości, nie można, według Kanta, uznać go za wolne. Wynika z tego, że etyczną kwalifikację zawdzięcza działanie jedynie rozumowym właściwościom woli. Z przypadkowych empirycznych określeń uwalnia człowieka obowiązek. Zastępuje on konieczność naturalną „ ... koniecznością czynu wypływającego z poszanowania prawa (moralnego])". Obowiązek zmusza wolę i działanie człowieka do przestrzegania praw moralnych, które wynikają z rozumu. Może się zdarzyć, przypadkiem, że jakieś działanie wynikające ze skłonności także będzie zgodne z prawidłami obowiązku. Takie zgodne z obowiązkiem działanie zawiera, jak twierdzi Immanuel Kant, legalność w przeciwieństwie do moralności, która zakłada działanie z obowiązku. Powinność występuje w formie imperatywu. Immanuel Kant odróżnił imperatyw hipotetyczny od kategorycznego. Pierwszy obowiązuje tylko przy założeniu pożądanego celu i dlatego wyraża jedynie powinność uwarunkowaną. Natomiast imperatyw kategoryczny ma ważność prawa formalnego i absolutnego. W najogólniejszym sformułowaniu brzmi: „Postępuj tak, aby maksyma twej woli zawsze mogła mieć zarazem ważność jako pryncypium prawodawstwa powszechnego". Maksymy stanowią zasady subiektywne. Jako podstawy określenia woli tworzą jej wartość, a zatem także ogólną wartość działania. Etycznie dobre są one dopiero wtedy, kiedy spełniają formalne kryterium imperatywu kategorycznego. Muszą one być tego rodzaju, żeby mogły obowiązywać równocześnie wszystkie istoty rozumne. Np. nie dotyczy to maksymy, według której można kłamać: musielibyśmy tym samym chcieć, aby wszyscy kłamali. Sąd syntetyczny a priori imperatywu kategorycznego jest więc najwyższą formalną zasadą, jaką może sformułować rozum ze względów praktycznych do przymuszenia ludzkiej woli: „... pryncypium moralności polega bowiem na niezależności od wszelkiej materii prawa (mianowicie od pożądanego przedmiotu), a zarazem przecież na zdeterminowaniu woli przez samą jedynie powszechną formę prawodawczą, do jakiej maksyma musi być zdatna". Wskazanie formalnej, ogólnej zasady rozumu, odnoszącej się do działania, stanowi sedno teorii wolności Kanta. W Krytyce czystego rozumu wolność była jeszcze tylko możliwością myślenia. Imperatyw kategoryczny jako zasada rozumu czyni powinność możliwą bez określenia jej materialnych podstaw (jak np. wychowanie, moralne uczucia, boska wola, dążenie do szczęścia). Spełniając obowiązek, rozum podporządkowuje się własnemu prawodawstwu. Jest autonomiczny, tzn. jest własnym prawodawcą. Wprawdzie, jako istota zmysłowa, człowiek podlega heteronomii prawa natury, jednak wola jest wolna na mocy określenia przez rozum, który umożliwia człowiekowi udział w świecie intelligibilnym (świecie intelektu). Wynika stąd, że wola jest wolna pozytywnie. Czysty rozum (niezależnie od porządku empirycznego i heteronomicznego) przejawia się praktycznie „... przez autonomię w zasadzie moralności, dzięki której determinuje on wolę do czynu". Dobra wola odróżnia się od „patologicznej" przez to, że nie jest uwarunkowana zmysłami. Tym, co ją napędza, jest raczej szacunek dla praw. Jeśli motyw działania takiego szacunku ogranicza się do miłości siebie, jest to właściwe uczucie moralne. Ponieważ dobra wola również w innej osobie powinna być szanowana jako autonomiczna, pojawia się także inne sformułowanie imperatywu kategorycznego: „Postępuj tak, byś człowieczeństwa tak w twojej osobie, jako też w osobie każdego innego, używał zawsze zarazem jako celu, nigdy tylko jako środka". W Księdze drugiej Krytyki praktycznego rozumu - poświęconej dialektyce - jako przedmiot praktycznego rozumu ujmuje się najwyższe dobro. Kierowanie się prawami etycznymi, nie zaś dążenie do szczęścia, stanowi jedyną podstawę determinującą wolę. W przypadku człowieka, jako istoty zmysłowej, do pełnego dobra należy jednak także szczęśliwość. Tę antynomię praktycznego rozumu rozwiązuje Immanuel Kant. W sposób następujący: połączenie takie jest możliwe tylko syntetycznie, a więc w formie związku przyczynowego, w którym cnota występuje jako przyczyna. W ten sposób może pojawić się eudajmonia. Dopiero jednak przez postulat istnienia Boga, który gwarantuje ścisłą zgodność szczęśliwości z etycznością, połączenie obydwu tych elementów przekształci się z pewnością w najwyższe i doskonałe dobro. Ponieważ w świecie zmysłowym nie można osiągnąć świętości, nieskończony postęp w doskonaleniu wymaga również postulatu nieśmiertelnej duszy.
Krytyka władzy sądzenia z 1790 r. zamyka „krytyczne przedsięwzięcie" Kanta. Badaniu władzy sądzenia przypadło zadanie pośredniczenia między przyrodą (zob. s. 137, Ker) i wolnością. Władzy sądzenia przypisano miejsce między intelektem a rozumem, zaś odpowiadające jej uczucia przyjemności i przykrości znalazły się między władzą poznania a pożądania. Ogólnie władza sądzenia to zdolność podciągania (subsumpcji) tego, co szczegółowe, pod to, co ogólne. Badana w tym dziele „refleksyjna władza sądzenia" musi dopiero znaleźć to, co ogólne. Zasadą umożliwiającą jej to jest celowość. Jeśli celowość jest subiektywna, to przynależy do estetycznej władzy sądzenia, jeśli jest obiektywna, to Immanuel Kant mówi o „teleologicznej" władzy sądzenia. W Części pierwszej, zawierającej krytyczne opracowanie estetyki, bada Immanuel Kant piękno i wzniosłość. Inaczej niż piękno, wzniosłość odnosi się do tego, co nieograniczone, czego przedstawieniu przyświeca idea całości. Analityka piękna pokazuje, że sąd smaku - stosownie do kategorii - jest powszechny, ponieważ wymaga, aby inni się do niego dostosowali, i konieczny, ponieważ zakłada zmysł wspólny (sensus communis) dla wszystkich ludzi. Wyraża się w nim „bezinteresowne upodobanie", które - zgodnie z kategorią relacji - wiąże się z formą celowości: „Piękno jest formą celowości danego przedmiotu, o ile nie zostaje ona w nim spostrzeżona bez wyobrażenia jakiegoś celu". Pięknym jest zatem to, co w niepojęciowym wyobrażeniu wywołuje przyjemność przez to, że dostrzegamy w nim jakąś celowość. I tak kwiaty są piękne w sposób naturalny dzięki harmonii swoich części, bez potrzeby uwzględnienia w rozważaniach jakiegoś odrębnego celu. W sądach smaku kryje się antynomia: nie można ich dowieść, a jednak roszczą sobie pretensję do ogólnej ważności. Polegają one na odczuciu subiektywnym, równocześnie jednak zwracają się do ponadindywidualnego zmysłu wspólnego. Immanuel Kant ściśle łączy to, co estetyczne, z etycznością: kategorialne określenie piękna służy jako analogia do etycznego dobra. Wzniosłość wskazuje na przemożną całość przyrody, z którą mierzy się człowiek. Krytyka myślenia teleologicznego analizuje granice celowości w przyrodzie (i w jej badaniu). Przy czym celowość w przypadku istot żywych jest zasadą heurystyczną; z uwagi na ich organiczną strukturę skutek staje się ponownie przyczyną. Drzewo wytwarza siebie i swoich następców, przy czym jako i jednostka, i gatunek reprezentuje zarówno przyczynę, jak i skutek tego procesu.
Pożądana w całym poznaniu przyczynowość, w sferze biologicznej zostaje uzupełniona celowością. W antropologii Kanta człowiek, w przeciwieństwie do zwierząt, określony jest nie przez instynkty, lecz przez rozum. Dlatego, w przypadku jednostki, wychowanie ma udaremnić popadniecie znowu w stan prymitywności. Wychowanie powinno oświecać, tzn. nie tylko „tresować", lecz nauczyć dzieci myślenia. Dokonuje się to przez „oswajanie dzikości" (dyscyplinowanie), zapoznanie z dorobkiem historycznym i kulturowym. Ważne jest również moralizowanie, które powinno przyczynić się do poprawy charakteru. Ludzi różni także od zwierząt ich historia. W jej trakcie dokonuje się doskonalenie poprzez przekazywanie tego, co zostało osiąg¬nięte przez pokolenia. W ten sposób przyroda realizuje swój ukryty plan rozwinięcia wszystkich zadatków tkwiących w ludzkości. Motorem jest antagonizm ludzkiej natury, jej aspołeczna towarzyskość. Człowiek dąży do społeczeństwa i obraca się przeciw niemu. Osiągnięcie społeczeństwa obywatelskiego, powszechnie rządzącego się prawem, jest: „ ... najwyższym zadaniem, jakie przyroda postawiła przed rodem ludzkim ... tylko przez rozwiązanie i zrealizowanie tego zadania przyroda może osiągnąć wszystkie inne swoje zamierzenia wobec rodu ludzkiego". Zgodnie z Kantowską filozofią prawa, umowa pierwotna zostaje wyprowadzona z pozbawionego prawa stanu natury. W ten sposób powstałe państwo może jedynie gwarantować nienaruszalność prawa pojedynczego obywatela do wolności i równości. Kategoryczny imperatyw prawny brzmi: „Działaj na zewnątrz tak, aby używanie twojej własnej woli mogło współistnieć, zgodnie z ogólnym prawem, z wolnością każdego".
Z punktu widzenia prawa cywilnego zagwarantowane powinny zostać naturalne instytucje, takie jak wolność zawierania umów, małżeństwo i własność. Prawo publiczne obowiązuje wszystkich obywateli podporządkowanych ogólnemu prawodawstwu. Od wcześniejszych myślicieli oświeceniowych przejmuje następnie Immanuel Kant takie idee, jak ustrój republikański z podziałem władzy, suwerenność ludu i prawa człowieka. Ostatecznie prawo narodów powinno zapewnić wolność i pokój między narodami. W dziele Do wiecznego pokoju (1795) jako warunki pokoju Immanuel Kant wymienia:
- ustrój republikański w poszczególnych państwach;
- federalistyczny pokojowy związek państw;
- prawo kosmopolityczne (ograniczone).
<<< wstecz |
Empiryzm
Fenomenologia
Kantyzm
Pozytywizm
Pozytywizm logiczny
Artukuły
Bibliografia
Link
|